
Czy zmodernizowana Prusa MK4S zniszczy azjatycką konkurencję? Wielki test!
Czeski gigant druku 3D przespał technologiczną rewolucję? Nic z tego! Prusa ulepsza swojego flagowca, dodając dyszę CHT i chłodzenie 360. Czy MK4S w końcu dogonił szybkie maszyny CoreXY? Zobacz naszą recenzję!
Solidny Wół Roboczy Powraca w Lepszej Formie: Recenzja Prusa MK4S
Kiedy czeski producent Prusa Research wypuszczał na rynek model MK4, w branży dało się słyszeć głosy, że jest to maszyna nieco spóźniona w stosunku do agresywnej konkurencji z Chin. Mimo doskonałej jakości, użytkownicy narzekali na nieco wolniejszy przepływ materiału i przestarzały system łączności. Producent posłuchał tych opinii, odrobił lekcje i zaprezentował światu zmodernizowaną wersję swojego flagowca: drukarkę 3D Prusa MK4S.
W tej recenzji sprawdzimy, czy dodanie litery "S" do nazwy to tylko marketingowy chwyt, czy faktycznie solidna modernizacja usprawiedliwiająca inwestycję. Odsuniemy na bok sympatię do pomarańczowej marki i chłodnym okiem inżyniera przeanalizujemy nowe dysze, system chłodzenia, łączność bezprzewodową oraz ogólną opłacalność tego sprzętu w dobie tanich maszyn CoreXY.
1. Wysokoprzepływowa dysza CHT – Wreszcie przemysłowa prędkość!
Największą i najbardziej odczuwalną zmianą w Prusa MK4S jest całkowite przeprojektowanie głowicy drukującej (tzw. ekstrudera Nextruder). Zastosowano tu nową, dedykowaną dyszę o wysokim przepływie (high-flow), stworzoną we współpracy z renomowaną szwedzką firmą Bondtech . Wykorzystuje ona technologię CHT (Core Heating Technology), polegającą na wewnętrznym rozszczepieniu włókna filamentu na trzy mniejsze strumienie.
Co to oznacza w praktyce? Plastik topi się znacznie szybciej i równomierniej. Dzięki temu MK4S może podawać o wiele więcej materiału w krótszym czasie bez zjawiska "gubienia kroków" przez silnik. Przepływ wolumetryczny wzrósł drastycznie, co w końcu pozwala nowej Prusie rywalizować prędkością z najszybszymi maszynami na rynku. Należy jednak pamiętać o jednym niuansie: jak donoszą użytkownicy, praca na dyszach high-flow przy wysokich prędkościach wymaga często nieznacznego podniesienia temperatury druku (np. z domyślnych 220°C dla PLA na 230-235°C), aby zapewnić idealną płynność stopionego plastiku .

2. Nowy system chłodzenia – Defiowanie grawitacji
Szybsze topienie plastiku niesie za sobą konieczność jego natychmiastowego wystudzenia. Dlatego inżynierowie z Prusa Research całkowicie zmienili konstrukcję turbiny i kanałów chłodzących (tzw. fan shroud). Prusa MK4S wykorzystuje potężną turbinę promieniową o wyższym ciśnieniu statycznym, kierującą zoptymalizowany strumień powietrza pod kątem 360 stopni wokół dyszy.
Efekty tej modyfikacji są spektakularne. W wielu testach wykazano, że nowa turbina chłodząca pozwala maszynie drukować tzw. zwisy (overhangs) nachylone pod kątem nawet 75 stopni względem stołu roboczego, całkowicie bez użycia materiału podporowego ! Pozwala to na oszczędność filamentu i czasu podczas obróbki końcowej, ponieważ nie musimy już wyłamywać mozolnie drukowanych rusztowań z pod brzuchów skomplikowanych figurek czy części technicznych.
3. Aplikacja mobilna i rewolucja w komunikacji (NFC)
Wielu użytkowników poprzedniej wersji narzekało na wolne działanie przesyłania plików przez Wi-Fi oraz archaiczną integrację ze środowiskiem sieciowym. Wersja z "S" w nazwie rozwiązuje ten problem kompleksowo. Oprogramowanie sprzętowe (firmware) zostało przepisane, a płyta główna lepiej radzi sobie z komunikacją bezprzewodową w ekosystemie Prusa Connect.
Prawdziwym ułatwieniem jest jednak natywne wsparcie dla nowej aplikacji na smartfony oraz dodanie modułu NFC. Użytkownik nie musi już szukać drukarki w ustawieniach sieci. Wystarczy zbliżyć telefon z zainstalowaną aplikacją Prusa App do panelu przedniego urządzenia, a system automatycznie autoryzuje połączenie i udostępni możliwość monitorowania wydruku na żywo z każdego miejsca na świecie. To świetne udogodnienie, które niweluje przepaść między "otwartą" konstrukcją Prusy a mocno zintegrowanymi, smartfonowymi systemami konkurencji (np. Bambu Lab).

4. Solidność "Bed-Slingera" w świecie CoreXY
Z inżynieryjnego punktu widzenia, Prusa MK4S wciąż opiera się na starej, dobrej architekturze kartezjańskiej z ruszającym się w osi Y stołem roboczym (tzw. bed-slinger). W czasach, gdy wszyscy dookoła zamykają swoje maszyny w komorach o konstrukcji CoreXY (np. nowa Prusa CORE One lub maszyny Creality K1), może się to wydawać krokiem w tył.
Praktyka pokazuje jednak coś zupełnie innego. Otwarta konstrukcja sprawia, że dostęp do jakiegokolwiek mechanizmu, zaciętego filamentu czy pasków napędowych jest bajecznie prosty. To drukarka stworzona dla majsterkowiczów, którzy chcą w pełni kontrolować i rozumieć swój sprzęt, a w razie awarii – naprawić go samodzielnie wydrukowanymi częściami. Algorytmy Input Shaping są tu na tyle dopracowane, że mimo ruchu ciężkiego stołu, wibracje przenoszone na model są zredukowane niemal do zera, zapewniając jakość powierzchni (tzw. VFA) równą stacjonarnym komorom.
5. Czy warto aktualizować stary model?
Prusa Research od lat słynie z niesamowitego wsparcia dla starych klientów, a filozofia ta widoczna jest i tym razem. Jeśli posiadasz już poprzednią generację (MK4), nie musisz wyrzucać jej na śmietnik ani kupować nowej maszyny. W sklepie producenta można nabyć oficjalny zestaw rozszerzający (Upgrade Kit) w cenie około 450 PLN (ok. 99 USD) . Za tę cenę otrzymujesz nową dyszę CHT, lepszą turbinę chłodzącą z elementami drukowanymi, antenę NFC i oprogramowanie.
Dla nowego klienta, zmontowana fabrycznie Prusa MK4S to wydatek około 5 000 PLN (ok. 1 099 EUR). Oczywiście tradycyjnie dostępna jest o wiele tańsza wersja do samodzielnego montażu (w zestawie typu KIT, kosztująca około 3 600 PLN). Samodzielny montaż nie tylko drastycznie obniża cenę, ale również uczy użytkownika od podstaw budowy i działania każdego modułu własnej maszyny roboczej.
Podsumowanie
Drukarka 3D Prusa MK4S to dowód na to, że nawet klasyczna architektura, wspierana wybitnym oprogramowaniem i doskonałymi komponentami, wciąż ma wiele do zaoferowania. Zmiana głowicy na dyszę CHT od firmy Bondtech i rewelacyjny system chłodzenia zamieniły po cichu ten świetny sprzęt w prawdziwą maszynę wyścigową do ciągłej, bezawaryjnej pracy . Nie jest to błyszcząca gadżetami, zamknięta konstrukcja dla fana elektroniki użytkowej. To potężne, w 100% otwarte narzędzie (open-source) (zarówno w kwestii hardware, jak i naprawy), przeznaczone dla świadomego inżyniera, uczelni technicznej lub hobbysty, który ceni ponadprzeciętną niezawodność, pomocny ekosystem i dostępność części na lata w przód.






